Rano, po nocowaniu u Roberta przywiózł mnie do apartamentu. Wzięłam gorącą kąpiel i pogadałam z Justyną. Postanowiłam zadzwonić do mamy. Jeszcze jej nie powiedziałam o Robercie, wie o nim tylko Justyna. Włączyłam laptopa, sprawdziłam pocztę i Facebooka, gdzie zobaczyłam, że jest konkurs. Do wygrania jest kontrakt z najlepszą niemiecką wytwórnią płytową. Postanowiłam, że zaryzykuję. Do zaśpiewania była piosenka Honey "Nie powiem jak", co mnie zdziwiło. Wziąć udział mogło 20 osób. Zgłosiłam się jako 19, a ostatnia była moja siostra Aldona.
- Aldona? No przecież ona nie umie śpiewać, jeszcze te papierosy psują jej płuca..- powiedziałam z ogromnym niedowierzeniem co do talentu Aldy. Żeby wziąć udział, należy się pojawić w wytwórni i zaśpiewać tą piosenkę. Dostałam SMS- "Powodzenia ;*" od Roberta. Dowiedział się, że biorę udział.
Chwilę potem do mnie zadzwonił.
- Czeeść - powiedział do mnie - Pojeździsz dzisiaj ze mną rowerami w parku? A potem bilet na mecz dla pięknej pani i jej przyjaciółki!
- Hej - odpowiedziałam - Oczywiście, spotkamy się koło tego dużego dębu w parku, ok?
- Dobrze - powiedział - Życzę powodzenia w konkursie! Kiedy jedziesz do wytwórni?
- Jutro o 16:20. - powiedziałam - Zawieziesz mnie?
- Jasne - odpowiedział
- To widzimy się w parku o 16! - powiedziałam i się rozłączyłam.
Oznajmiłam Justynie, żeby przyszła o 19 na stadion Borussii Dortmund, bo mam bilety.
Poszłam do garderoby dobrać dodatki na rower. Wybrałam żółte buty Converse, różowe okulary przeciwsłoneczne nerdy, dżinsowe spodenki i fioletowy top z nadrukiem "Your stupid!". Nie jadłam śniadania, a było już po 14. Poprosiłam Jus, aby zamówiła pizzę.
- Jaką? - spytała mnie Justyna
- Wegetariańską! - odkrzyknęłam spod prysznica
10 minut później już zajadałyśmy się pizzą. Poszłam pograć w Pou.
- Ojej, już 15:30! Idę się przebrać i lekko umalować. - rzekłam
Ubrałam się w wybrany zestaw, związałam włosy w warkocz i zabrałam się za makijaż. Tylko fluid i puder.
Poszłam spakować torbę: Walkman, woda, ręcznik, kocyk i ciastka. Oczywiście jeszcze plastry.
Było jakoś po 15.05 jak Robert zadzwonił do drzwi. Ubrałam bandamkę i otworzyłam drzwi. Ujrzałam Roberta w szortach i w koszulce na ramiączka z napisem Stay with me. <3 Wybuchnęłam śmiechem. Na ramieniu miał zawieszoną swoją czarną torbę z adidasa. Złapałam swoją zieloną też z adidasa i wyszłam z domu, nadal się śmiejąc. Poszłam do piwnicy po rower i wyjechaliśmy. Podczas jazdy rozmawialiśmy.
- Ahahahah, fajna koszulka, Robciu! - ryknęłam
- Ahahahah, fajna dupeczka, Julciu! - odkrzyknął
- No chyba nie moja - powiedziałam
- Nie, moja, wiesz?! No twoja! - powiedział
Chwila nieuwagi i wjechałam w drzewo. Nic mnie nie bolało, aż ryczałam, ale ze śmiechu i z koszulki Robcia. Podbiegł do mnie i podał mi rękę. Kiedy poczułam, jaki jest silny, zadrżałam. Poczułam motylki w brzuchu. Tym razem ja spojrzałam mu głęboko w oczy. Podeszłam i przytuliłam się do niego. Odwzajemnił uścisk i też mnie przytulił. Znów zadrżałam. Kiedy się puściliśmy, poczułam, że potrzebuję zastrzyku energii.
- Chcesz energy drinka? - spytałam
- Chcę, chcę. Skoczysz? - odpowiedział
- Tak, tak. Już idę. - powiedziałam
Poszłam do pobliskiego sklepu i kupiłam dwa energetyki. Przyniosłam jednego Robertowi. Wspólnie wypiliśmy i pojechaliśmy na mecz.
Razem z Justyną siedziałyśmy na trybunach. To było ekscytujące uczucie. Podczas meczu Robert został tak sfaulowany, że zemdlał. Zdjęli go z boiska. Szybko pobiegłam na zaplecze. Robert był już ocucony. Rozpoznał mnie i poprosił, żebym go potrzymała za rękę. Zgodziłam się i złapałam go za rękę. Trzymałam go mocno i nie puszczałam. Po podaniu leku Robert wstał, ale nie mógł wrócić na mecz. Dortmund wygrał.
Powiedziałam Justynie, że zajmę się Robertem. Zawiozłam go do jego apartamentu, dałam mu wodę i zrobiłam kolację przy świecach. Upiekłam kurczaka. Robert usiadł, nalał mi białego wina i zaczęliśmy rozmawiać. Robert poruszył bardzo ważny temat. Nas. Zanim zaczął, poprosił żebym u niego zamieszkała na czas rekonwalescencji, gdyż ma złamane dwa palce. Oczywiście, zgodziłam się.
Jak potoczy się rozmowa Julii z Robertem o nich, o ich związku? Czy im się uda?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.